Moja szkolna utopia [MIKOŁAJEWSKI]

/Jarosław Mikołajewski

Autor w eseju porusza m.in. temat oddzielenia szkoły od religii.

W części dotyczącej nauki religii autor formułuje kilka życzeń. Pierwszym jest, aby żaden dyrektor nie ogłaszał, że na rozpoczęcie roku zostanie odprawiona msza, gdyż to odbiera mszy świętość. Drugim życzeniem jest, aby religii nie nauczano w szkołach - tak, by po wiedzę przychodzić do szkoły, a po naukę religii (która jest nie tylko nauką historii, prawd wiary i zasad, ale również praktyką religijną) do salki z krzyżem w kościele lub struktur innej wybranej religii i wyznania.

Autor nadmienia, że większość uczniów traktuje szkołę jako przymus, choć przyjmuje szkolne rygory. Katecheza to wynik wyboru. Jednak jest to wynik wyboru opiekunów, którzy narzucają go swoim dzieciom, a przymus jest sprzeczny z naturą religii (przestrzenią inspiracji, wewnętrznej radości, wolnością).

Zamiast religii autor proponuje zachętę do nieskrępowanego rozumowania, odniesionego do wielkich filozofów. W obecnych czasach szukamy inspiracji w religiach i wyznaniach niedawno uznawanych za obce, a także w tradycji ateizmu. 

http://wyborcza.pl/magazyn/1,147741,18645956,moja-szkolna-utopia-mikolajewski.html

Prasa

przez Równość Wyznania

Strona używa plików cookies w celu zbierania danych statystycznych. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki